%@ Language=JavaScript %>

Wszystko właściwie zaczęło się od spotkania dwóch panów w jednej ze stockholmskich restauracji

Było
to 25 VII 1924r. Kiedy Assar Gabrielsson zasiadł do swojej zamówionej
ryby , do zatłoczonego lokalu wszedł Gustaf
Larson. Bardzo uprzejmy z natury Gabrielsson widząc pozajmowane stoliki zaprosił
Larsona do siebie. Poza tym pomyślał, że będzie to świetna okazja do bliższego
zapoznania się. Pracowali w jednej
fabryce, ale nigdy nie mieli okazji poznać się bliżej. Po skończonym
obiedzie wymienili swoje zainteresowania. Dla obu największą pasją ich życia
były samochody. Długo rozmawiali o swoich pomysłach. Nie przypuszczali, że
to spotkanie będzie miało od tej pory znaczący wpływ na rozwój motoryzacji.
Jednym słowem, to spotkanie nie mogło obejść się bez echa dla całego świata.
Tak
też się stało. Pokonując wiele przeszkód, w czerwcu 1926 roku ich prototyp
był gotowy. Był to kabriolet, nazwali go Jacob na cześć św. Jakuba i
oznaczyli szwedzkim symbolem żelaza.
Na 14 kwietnia 1927 roku zaplanowali prezentację pierwszego OV4. W nocy przed pokazem pracownicy fabryki w pośpiechu dokonywali ostatnich wykończeń. Niestety pośpiech nie opłacił się. Rano stwierdzono, że auto może wyjechać z fabryki, ale tyłem. Natychmiast zabrano się do poprawienia usterki. Okazało się, że został źle złożony mechanizm różnicowy. Udało się błąd poprawić i OV4 mogło pokazać się światu. W symbolu OV4 , O – oznaczało „otwarty”, zaś V4 – oznaczało ilość cylindrów.

Kolejnym
„dzieckiem” Gabrielssona i Larsona był
zamknięty PV4, gdzie P – oznaczało „prywatny”.
Już
wtedy samochody o dziwacznie brzmiącej nazwie Volvo ( z łac. toczyć się)
kojarzyły się z wytrzymałością i niezawodnością. To dzięki przywiązaniu
firmy do jakości i bezpieczeństwa Volvo powoli zaczęło wsławiać się w świecie.
Na
przełomie lat 20 i 30-tych po krachu na amerykańskiej giełdzie rynek
motoryzacyjny mocno podupadł. W Szwecji również rozpoczęła się walka o
klienta. General Motors zarzuciła Volvo, że jest mało szwedzkie. Volvo przyjęło
wyzwanie replikując, że chevrolety są jedynie składane w Szwecji, a to co w
nich szwedzkie to woda w chłodnicy i powietrze w oponach.
Volvo,
choć nie działało jeszcze na wielką skalę drażniło dealerów amerykańskich
swoim przywiązaniem do szczegółów i tysiącem testów każdego auta. A to już
pracowało na dzisiejszą opinię o Volvo.
Pierwszym po wojnie seryjnym modelem, który zjechał z linii montażowej był PV444.

Szwecja
uznała go pierwszym rodzinnym modelem. Również amerykanie zainteresowali się
tą serią. PV444 w latach 50 –tych podbiło Amerykę. Przyczyniło się do
tego ogłoszenie zestawienia, które mówiło, że po roku Volvo traci na wartości
8%, podczas gdy amerykańskie auta tracą po 40%.
Volvo
zachwyciło amerykańskich muzyków. Zespół The
Medalions w jednej ze swoich piosenek sławił
Volvo rocznik ’59.
Wkrótce pojawiły się wersje ulepszone: PV445 i PV544.

Volvo
PV544 rozsławił legendarny bokser Ingemar Johansson, który tym modelem w 1959
roku po wygranej walce o tytuł mistrzowski wagi ciężkiej wyjechał ze
stadionu.
Gabrielson i Larson nie poprzestali na tym. Postanowili wprowadzić nowy model różniący się od dotychczasowych. Powstało wiele prototypów. Z każdego z nich wybrano to co najlepsze i tak w 1957 roku na stokholmskich ulicach pojawił się Amazon.

Szwedzi nazwali go „szybką i ognistą pięknością”. Jak każde dzieło Gabrielssona i Larsona Amazon był wytrzymały i gwarantował bezpieczeństwo. Do tego modelu w 1959 roku wprowadzono trzypunktowe pasy bezpieczeństwa (twórcą ich był Nils Bohlin),

jako standardowe wyposażenie auta. Amazon zdobył popularność również dzięki crach-testom, podczas których okazało się, że dzięki wzmocnionej kabinie pasażerów przy zderzeniu czołowym przy prędkości 50 km/h kabina pozostaje nienaruszona. Tylne drzwi dają się otwierać i zamykać tak, jakby nic się nie stało, a przednie fotele dają się z łatwością przesuwać. Żadna inna marka samochodu nie mogła się pochwalić takim osiągnięciem.
Assar
Gabrielson powiedział kiedyś: „rajdy samochodowe dla motoryzacji są tak
samo ważne, jak wyścigi psów”. I tak od 1958 roku Volvo zaczęło pokazywać
się na wyścigach. W tym samym roku Gunar Andersson zdobył na Amazonie
mistrzostwo Europy.

Volvo wyprodukowało kolejny model sportowy. Gdy Roger Moore zobaczył na zdjęciu P1800 namówił producentów filmu „Święty” na zakup właśnie takiego auta.

„ Święty” jeździł nim nie tylko w
scenach filmowych. Tak bardzo spodobał mu się model P1800, że jeździł nim również
prywatnie. Nie był to jednak zbyt szybki model i amatorzy sportowych aut nie
byli nim zbyt zainteresowani. W Szwecji określano go „wyścigówką starszego
pana”.
Kiedy dobiegała końca produkcja Amazona, w 1966 roku Volvo wprowadziło na rynek serię 140.

Model
144 okrzyknięto najbezpieczniejszym autem świata. W celach reklamowych
ustawiono siedem samochodów jeden na drugim. Piramida przewróciła się, ale
nie dlatego, że auta nie wytrzymały nacisku, ale z powodu silnie wiejącego wówczas
wiatru.
Pomimo swoich walorów model 140 nie był zbyt elegancki. Po kilku latach, a było to w 1974 r. Volvo wprowadziło kolejne modele. Linię 240 z silnikiem 2.1 i serię 260 z silnikiem 6-cyl.

W 1977 roku nastąpił kryzys w Volvo. Szefowie firmy myśleli o zjednoczeniu się z Saabem. Volvo nie mogło zdecydować się, czy nadal ma produkować serię 200, czy stworzyć nowy model. W ten sposób powstała seria 700.

Zdecydowanie bardziej elegancka i wciąż tak samo bezpieczna. Klienci najbardziej dbający o bezpieczeństwo to rodzice małych dzieci. Stąd ta duża popularność wersji kombi. Do końca lat siedemdziesiątych 40% wyprodukowanych aut to wersje kombi.
Nowością z napędem na cztery koła na szwedzkim rynku motoryzacyjnym był kolejny model Volvo – 850.

Był to rok 1991. Model ten odpowiadał wymaganiom A.Gabrielssona, który ponad pół wieku temu powiedział: ”to ludzie prowadzą samochody, dlatego podstawową zasadą, na której mają opierać się nasze projekty musi być zawsze bezpieczeństwo”.
Monika Sobkowiak